Dlaczego nie powinniśmy kosić trawy w trakcie suszy i fal upałów?
Dlaczego nie powinniśmy kosić trawy w trakcie suszy i fal upałów?
Koszenie trawników w okresie najwyższych temperatur mija się z celem i przynosi poważne szkody. Wysoka, nieskoszona roślinność działa jak naturalny parasol termiczny, który chroni grunt przed przegrzaniem. Usunięcie tej osłony odsłania glebę, przez co temperatura samej ziemi potrafi przekroczyć 50°C. Woda z takiego podłoża momentalnie paruje, a trawa obumiera.
Co ważne, wysuszona na wiór ziemia tworzy na powierzchni twardą skorupę, która na początku całkowicie traci zdolność przyjmowania wody. Kiedy po fali upałów przychodzi gwałtowna ulewa, woda nie ma jak od razu wsiąknąć i spływa po powierzchni jak po betonie. Skutkuje to tworzeniem się dużych zastoisk wodnych i zalewaniem osiedlowych chodników oraz dróg, ponieważ przesuszona ziemia potrzebuje znacznie więcej czasu, aby w ogóle zacząć przyjmować i wchłaniać deszczówkę.
Upały i kłęby suchego pyłu unoszonego z ziemi niszczą również sprzęt spółdzielni. Silniki kosiarek są chłodzone powietrzem – praca w takich warunkach drastycznie przyspiesza zużycie maszyn i prowadzi do zatarcia silników, generując wysokie koszty napraw. W naszych warunkach, gdzie dominuje lekka, piaszczysta gleba, krótko skoszona trawa błyskawicznie wysycha, odsłaniając goły piach. Każde kolejne koszenie w takich miejscach nie jest już ścinaniem roślin, lecz mechanicznym rozdmuchiwaniem sypkiego kurzu i niszczeniem resztek systemu korzeniowego, który jako jedyny wiąże to podłoże. Ponadto praca fizyczna operatorów w pełnym słońcu wiąże się ze skrajnym obciążeniem organizmu i ryzykiem wypadków.
Cierpią także sami mieszkańcy – w tym ci, którzy oczekują koszenia ze względów estetycznych. Na naszych piaszczystych glebach nie da się uzyskać idealnego, angielskiego trawnika. Naturalnie dominuje tu odporna roślinność mieszana, która doskonale radzi sobie w trudnych warunkach i jest bardzo estetyczna. Rośliny takie jak cykoria podróżnik, dziewanna, farbownik lekarski, żmijowiec, chaber drapiewnik, wiesiołek czy koniczyna złocistożółta i inne, nie tylko pięknie i kolorowo kwitną, ale też stabilizują podłoże. Koszenie tych suchych roślin podrywa z ziemi ogromne ilości kurzu, silnych pyłków oraz zarodników grzybów pleśniowych. Kosiarki działają jak wielkie dmuchawy, które wbijają te zanieczyszczenia wysoko w powietrze, wywołując u ludzi (zwłaszcza u dzieci, starszych i alergików) ataki duszności i silny kaszel. Wysoka roślinność działa odwrotnie: zbiera pyły, gromadzi wilgoć i obniża temperaturę otoczenia. Niski, spalony słońcem trawnik degraduje też lokalny ekosystem – giną owady oraz organizmy żyjące w glebie.
Rozwiązaniem jest koszenie strefowe: pozostawienie wysokiej trawy i wykoszenie jedynie wąskiego pasa bezpośrednio wzdłuż chodników przy krawężnikach.
Wstrzymywanie koszenia w trakcie suszy nie wynika z zaniedbania, lecz jest standardową, bezkosztową procedurą ochrony mikroklimatu, zalecaną przez polskie instytucje państwowe oraz krajowe ośrodki naukowe:
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW-PIB): W oficjalnych analizach i programach przeciwdziałania suszy w miastach wprost wskazuje rezygnację z koszenia jako metodę zwiększania retencji glebowej. (Źródło: Świat Wody – Portal IMGW-PIB).
Ministerstwo Klimatu i Środowiska RP: W wytycznych dotyczących adaptacji miast do zmian klimatu zaleca ograniczanie koszenia w okresie letnim w celu walki z tzw. Miejską Wyspą Ciepła. (Źródło: Portal gov.pl – Adaptacja do zmian klimatu).
Polska Akademia Nauk (PAN) – Europejskie Regionalne Centrum Ekohydrologii: Badania pod kierunkiem prof. Macieja Zalewskiego dowodzą, że utrzymywanie wysokiej roślinności obniża temperaturę podłoża przyblokowego nawet o kilkanaście stopni w porównaniu do trawników skoszonych „na krótko”.
Polskie Badania Hydrologiczne i Agronomiczne (Baza Nauki Polskiej / UP w Poznaniu): Publikacje naukowe potwierdzają, że stwardniała w wyniku upałów ziemia traci zdolność infiltracji, co podczas opadów nawalnych skutkuje powierzchniowym spływem wody zanim przesuszona struktura gruntu zacznie ją przepuszczać.
Polskie Towarzystwo Alergologiczne (PTA) i Ośrodek Badania Alergenów Środowiskowych: Krajowe analizy medyczne wykazują, że praca kosiarek w suche dni gwałtownie podnosi stężenie pyłu zawieszonego oraz silnie uczulających zarodników grzybów pleśniowych (zwłaszcza z rodzajów Alternaria i Cladosporium) w powietrzu, którym oddychają mieszkańcy.
Powyższy tekst wraz z wnioskiem o zmianę sposobu zarządzania zielenią i wprowadzenie koszenia strefowego w upalne dni został przez nas oficjalnie wysłany do władz spółdzielni mieszkaniowej.

Komentarze
Prześlij komentarz