Jesiony przy Al. Piłsudskiego we Włodawie.





Zarząd Dróg Wojewódzkich planuje wycinkę 4 jesionów przy Al. Piłsudskiego we Włodawie. W planach brakuje nasadzeń zastępczych.

Po zdarzeniu z 29 czerwca 2026 r., kiedy na zaparkowany samochód spadł konar jesionu, Zarząd Dróg Wojewódzkich w Lublinie podjął decyzję o przygotowaniu wniosku o wycinkę 4 drzew oznaczonych numerami 1, 2, 3 i 4. Zrozumiałe jest, że zarządca drogi odpowiada za bezpieczeństwo i reaguje na takie incydenty, jednak przyjęte kryteria działania budzą wątpliwości.

Drzewo oznaczone jako nr 1 (o obwodzie 265 cm, spełniające kryteria pomnika przyrody) jest osłabione. Samoistne wyłamanie przewodnika było skutkiem rozwoju zgnilizny w strefie rozwidlenia pnia. Od kilku lat były widoczne symptomy w postaci dziupli i występujących latem owocników grzyba- żółciaka siarkowego. Warto przypomnieć, że od 6 lat zabiegaliśmy o uznanie tego okazu za pomnik przyrody. W tym czasie można było poddać go specjalistycznej ekspertyzie dendrologicznej, a jako pomnik przyrody mógłby pozyskiwać zewnętrzne dofinansowania na pielęgnację. Incydent z konarem potwierdza potrzebę zarządzania ryzykiem, ale wniosek o całkowitą wycinkę to środek drastyczny i nieproporcjonalny.

Podejście, w którym jedynym sposobem na eliminację ryzyka jest wyłącznie usunięcie całego obiektu, nie występuje w innych obszarach. Gdy podczas wichury zostanie urwana antena satelitarna lub fragment elewacji, reakcja polega na przeglądzie mocowań i naprawie, a nie na zakazie montażu anten w miastach. W przypadku zieleni miejskiej często stosuje się odmienną logikę – zamiast zlecić diagnostykę i pielęgnację, proponuje się wycinkę. Całkowite wyeliminowanie ryzyka w przestrzeni publicznej jest niemożliwe, natomiast usunięcie martwego drewna i zabiegi korygujące pozwalają zabezpieczyć drzewo bez jego uśmiercania.

Sytuacja drzew nr 3 i 4 jest podobna. Od lat zalega w nich nieusunięty susz gałęziowy i konarowy, który stwarza realne ryzyko wyłamania. Zamiast w pierwszej kolejności zlecić rutynowe zabiegi pielęgnacyjne i usunąć susz, od razu proponuje się wycięcie całych drzew.

Jedynie w przypadku drzewa nr 2 konieczność usunięcia nie budzi wątpliwości. Egzemplarz ten jest w ponad 70% obumarły, stwarza istotne ryzyko upadku gałęzi, czy też konarów i nie daje rokowań na przetrwanie.

Pomijając zasadność wycinki tych 4 dojrzałych drzew (wszystkie o obwodach powyżej 200 cm), najbardziej zastanawia fakt, że zarządca drogi w ogóle nie planuje wykonania nasadzeń zastępczych. Jeśli obowiązku tego nie nałoży organ wydający decyzję, ten fragment Al. Piłsudskiego zostanie trwale pozbawiony zieleni. W dobie coraz częstszych fal upałów jest to decyzja całkowicie niezrozumiała – zdrowie i komfort pieszych również powinny być brane pod uwagę.

Jak ZDW uzasadnia rezygnację z nowych drzew? O drzewach pisze jako o „niebezpiecznej przeszkodzie dla pojazdów, które w wyniku różnych przyczyn wypadły z drogi” oraz powołuje się na konieczność rozważenia „co ma większą wartość, czy kompensacja przyrodnicza czy zdrowie i życie”.

Tymczasem drzewa przy Al. Piłsudskiego rosną po zewnętrznej stronie ciągu pieszego – za chodnikiem. Nowe nasadzenia wprowadzone w tym układzie przestrzennym nie ingerowałyby w jezdnię. Przepisy pozwalają na odstąpienie od odtwarzania zieleni przydrożnej wyłącznie w udokumentowanych, trudnych warunkach technicznych (§ 72 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie przepisów techniczno-budowlanych dotyczących dróg publicznych). ZDW nie przedstawił dowodów na istnienie takich przeszkód.

Poza tym, kierując się logiką argumentacji ZDW, można uznać, że przyuliczne drzewa istotnie chronią pieszych poruszających się wzdłuż ulic chodnikami oraz infrastrukturę obok drogi przed pojazdami, które to, jak argumentujeZDW, z różnych przyczyn wypadły z drogi.

Młode drzewa nigdy nie zastępują dojrzałych okazów pod względem retencji wody i obniżania temperatury. Warto dbać o dojrzałe drzewa, bo one już zaadaptowały się do trudnych warunków miejskich, podczas gdy młode sadzonki wymagają intensywnego podlewania przez minimum 2 lata. Ważne jest też, co sadzimy: we Włodawie przy ulicach nierzadko sadzi się klony kuliste, które zupełnie nie nadają się na nasadzenia przydrożne – mają nisko osadzone korony, zasłaniają znaki drogowe i utrudniają ruch pieszy oraz rowerowy. W pasach drogowych należy sadzić gatunki wysokopienne, które tworzą korony wysoko nad głowami pieszych, rowerzystów i skrajnią drogową.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pierwsze, wiosenne porządki a na koniec szarlotka 😋

Sprawa wycinki drzew na terenie starej cegielni we Włodawie

O książce "Miasto szczęśliwe" Charlesa Montgomery'ego i zielonej dzielnicy Vauban we Fryburgu Bryzgowijskim