18 MILIONÓW NA INWESTYCJĘ - 20 ŚWIERKÓW i BETON ZAMIAST RETENCJI.
Miasto Włodawa przygotowuje się do budowy Centrum Przesiadkowego za 18 milionów złotych. Choć inwestycja jest promowana jako nowoczesna i ekologiczna, analiza dokumentacji technicznej ujawnia obraz projektu, który nie nadąża za współczesnymi wyzwaniami klimatycznymi i wymogami mobilności.
Oto kluczowe punkty wynikające z dokumentacji oraz oficjalnych odpowiedzi urzędu:
- Zieleń potraktowana marginalnie: Na terenie o powierzchni ponad 1,2 ha zaplanowano nasadzenie jedynie 20 świerków pospolitych. Wybór gatunku o wąskim pokroju nie zapewni realnego zacienienia miejsc postojowych, co jest sprzeczne z celami walki z miejskimi wyspami ciepła. Dodatkowo, przy inwestycji za 18 mln zł nie sporządzono odrębnego Projektu Zieleni, a roślinność ma rosnąć w zaledwie 10-centymetrowej warstwie humusu, co jest grubością niewystarczającą dla rozwoju drzew wysokich.
- Brak krzewów i sprzeczność ze standardami: Z oficjalnego zestawienia wynika, że w projekcie całkowicie zabrakło krzewów, które zastąpiono jedynie 40 sztukami traw ozdobnych. Stoi to w jaskrawej sprzeczności ze standardami Planu Mobilności (SUMP), który nakazuje wkomponowanie drzew i krzewów w krajobraz węzła.
- Beton zamiast retencji: Miejsca postojowe zostaną wykonane z litej kostki brukowej o grubości 8 cm, a ciągi dla autobusów z betonu cementowego. Podczas gdy Powiat Włodawski w swoich inwestycjach stawia na "rozszczelnianie" i nawierzchnie przepuszczalne, miasto wybiera lity beton, opierając retencję jedynie na technicznych, podziemnych skrzynkach rozsączających.
- Problematyczna integracja i brak analiz: Centrum powstaje w rejonie ul. Piłsudskiego i Tartacznej, podczas gdy planowana stacja "Włodawa Miasto" (rejon ul. Kraszewskiego) jest fizycznie oddalona o blisko 2 km. Miasto przyznało, że nie sporządzono analizy długofalowych kosztów utrzymania (LCC) dla tych dwóch odrębnych punktów ani analizy zasadności budowy tak dużego parkingu w kontekście spadku liczby mieszkańców i idei "miasta 15-minutowego".
- Bariery dla rowerzystów i brak konsultacji: Projekt przewiduje stojaki jedynie na rowery miejskie, całkowicie pomijając miejsca dla prywatnych jednośladów, co utrudnia mieszkańcom korzystanie z własnego transportu. Urząd Miejski potwierdził również, że nie prowadził konsultacji społecznych dla tego projektu, tłumacząc to brakiem formalnego obowiązku.

Komentarze
Prześlij komentarz