Co w trawie nie piszczy i nie będzie, czyli odpowiedź burmistrza na wniosek o informację publiczną.
Niedawno zadaliśmy szereg pytań dotyczących Centrum Przesiadkowego za 18 mln zł, które ma zostać zbudowane na terenie byłego tartaku. Pytania dotyczyły m.in. zieleni, bioróżnorodności i walki z miejskimi wyspami ciepła.
Oto fragment odpowiedzi:
Planowane są:
-Zasypanie zbiornika betonowego od strony ul. Tartaczna i wykonanie terenów zielonych.
-Powierzchnia biologicznie czynna stanowi – 39,24% powierzchni działki.
-Przewiduje się nasadzenie- 20 sztuk świerków pospolitych, 40 sztuk ozdobnych traw,
wykonanie terenów zielonych o powierzchni- 4862,06 m2
Planowane nasadzenia drzew kluczowo wpływają na poprawę jakości powietrza
(pochłanianie, produkcja tlenu), obniżenie temperatury otoczenia (naturalna klimatyzacja)
oraz retencję wody w glebie, przeciwdziałając podtopieniom. Poprawiają zdrowie psychiczne i fizyczne ludzi.
Oto główne obszary wpływu nasadzeń drzew:
• Klimat i mikroklimat: Drzewa będą redukowały tzw. miejskie wyspy ciepła,
zapewniając cień i chłodząc powietrze poprzez transpirację. Zmniejszają prędkość wiatru, co
stabilizuje wilgotność gleby i otoczenia.
• Powietrze i środowisko: Pochłaniają dwutlenek węgla, filtrują pyły i zanieczyszczenia, produkując przy tym tlen.
• Gospodarka wodna: Systemy korzeniowe zwiększają chłonność gleby, działając jak
gąbka, która spowalnia spływ wód opadowych i zmniejsza ryzyko powodzi.
• Bioróżnorodność: Zapewniają schronienie dla ptaków, owadów (w tym zapylaczy) i małych ssaków.
• Zdrowie i estetyka: Redukują hałas, zwiększają atrakcyjność krajobrazu i wartość
nieruchomości. Przebywanie wśród drzew działa kojąco na układ nerwowy.
Właściwe planowanie nasadzeń (np. w rzędach) pozwala zmaksymalizować te korzyści,
zwłaszcza w kontekście zmian klimatycznych.
A teraz fakty:
➡️ ponad 60% terenu będzie utwardzone – i tak, wiemy, że tego typu inwestycja wymaga betonu i asfaltu, ale nie mówmy o działaniach proekologicznych „zwłaszcza w kontekście zmian klimatycznych”., zwłaszcza że:
➡️ nasadzenia to głównie trawy ozdobne (40 sztuk) + niewielka liczba drzew- (20 sztuk świerków) gdzie świerk pospolity to nie jest idealne drzewo do miasta (słabo znosi suszę i upały), a trawy ozdobne pełnią funkcję, którą mają zawarta już w swojej nazwie- są OZDOBNE, a nie ekologiczne, a na pewno niewspierające bioróżnorodność.
➡️ istniejąca zieleń jest usuwana- aby wylać beton i asfalt, całość zieleni, która przez lata rosła w tym miejscu, musi zostać usunięta. Twierdzenie, że w zamian zostaną wykonane nasadzenia to tokenizm ekologiczny, czyli działanie na pokaz „coś tam nasadzimy, żeby nikt nie powiedział, że tego nie robimy”.
➡️ zbiornik wodny zostanie zasypany- czyli niestety Urząd pozbędzie się jedynej prawdziwej możliwości walki z miejskimi wyspami ciepła, o której wspomina się w odpowiedzi Urzędu Miasta Włodawy.
W piśmie czytamy o „bioróżnorodności”, „ekosystemach” i „walce z wyspami ciepła”.
Problem w tym, że:
– trawy ozdobne nie tworzą realnej bioróżnorodności
– podziemne „komory drenażowe” nie zastąpią wody i drzew w przestrzeni
– zasypanie zbiornika to likwidacja istniejącej retencji i mikro ekosystemu
W praktyce: więcej betonu, mniej natury – i to wszystko za 18 milionów złotych.
Każdy może sam ocenić, czy to jest „zielona inwestycja”.
Co o tym myślicie?

Komentarze
Prześlij komentarz