Zaczynają zamierać lipy przy Czworoboku
Ponieważ w komentarzu pod jednym z naszych postów pojawiło się pytanie o stan drzew przy Czworoboku, odpowiadamy.
Obecnie zaczynamy obserwować powolne zamieranie drzew, które jest bezpośrednim następstwem odcięcia korzeni szkieletowych podczas prac rewitalizacyjnych 5 lat temu. Zdarzenia te monitorowaliśmy i zgłaszaliśmy Burmistrzowi już na etapie realizacji inwestycji, jednak prace zostały wówczas odebrane bez zastrzeżeń. Dzisiaj, zgodnie z naszymi przewidywaniami, widzimy nieuchronne efekty tamtych błędów.
Pierwsze sygnały widać na trzech lipach, na których występują już owocniki grzyba z gatunku rozszczepka pospolita. Są one ostatecznym dowodem na śmierć tkanek, ponieważ rozszczepka jako saprotrof zasiedla wyłącznie drewno martwe. Na drzewach tych stwierdzono obecność grzyba u podstawy pnia. U jednej z lip, którą zgłosiliśmy do usunięcia, ponieważ jest w połowie martwa, grzyb opanował już pień do wysokości metra, co potwierdza, że procesy rozkładu postępują i są już nieodwracalne.
Z biologicznego punktu widzenia drzewa po tak silnej ingerencji w podłoże wchodzą w wieloletni regres. Analiza archiwalnych zdjęć z 2019 roku pokazuje przy tym, że choć rewitalizowano otoczenie, całkowicie zapomniano o samych drzewach. Jemioła, widoczna na zdjęciach sprzed lat, do dziś nie została usunięta. Zaniechanie nawet tak podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych w koronie, która i tak walczy o życie po utracie korzeni, tylko dopełnia obrazu wieloletnich zaniedbań.
W związku z powyższym nasuwa się kluczowe pytanie: kto poniesie teraz potencjalne, narastające w przyszłości koszty kolejnych wycinek oraz nowych nasadzeń zastępczych?
Prace zostały przez Urząd odebrane bez zastrzeżeń, mimo że urzędnicy posiadali wiedzę o niszczeniu drzew w trakcie inwestycji, a nasze sygnały o dewastacji systemu korzeniowego były ignorowane.


Komentarze
Prześlij komentarz